Jak ja bym miała być na marchewkach, sałacie i pomidorach, a do tego wodzie mineralnej, to bym z głodu umarła. Ja uwielbiam jedzonko, słodycze i coca- colę. Także nie ze mną te numery jedzeniowe. Siedzieliśmy i calutki czas mieliśmy tematy do rozmów. O tym, co lubimy, gdzie spędzamy wakacje, co robimy w wolnym czasie. To było niesamowite. Kiedy się zbliżała północ, Weronika spojrzała na Monię i odwrotnie i zgodnie powiedziały, że wychodzą. Ja z Pawłem popatrzyliśmy na siebie i nie wiedzieliśmy o co właściwie chodzi. Dlaczego już idziecie? Przecież to dopiero początek imprezy praktycznie. Wiecie co, mamy zwyczaj wychodzić z imprezy, zanim się dobrze zakończy.
Bo zazwyczaj niezbyt fajnie wyglądają takie końcówki. Obie się uśmiechnęły i zaczęły zbierać się do wyjścia. Ja z Pawłem popatrzyliśmy dla siebie i zgodnie stwierdziliśmy, że idziemy odprowadzić dziewczyny. To my też w sumie już pójdziemy. A przy okazji Was odprowadzimy. Dziewczyny spojrzały po sobie po czym powiedziały, że jak chcemy. Nasza decyzja. | |
|