Poszliśmy z dziewczynami. Wieczór był cudowny. Była ciepła noc. Księżyc świecił. Dziewczyny się uśmiechały a to było najważniejsze. Oczywiście podzieliliśmy się na grupki. Monia z Pawłem szli przodem. Ja z Weroniką z tyłu. Ciągle był temat do rozmów. Chciałem ją wziąć za rękę, miałem ochotę ją pocałować. Ale jakoś nie miałem śmiałości. Zapytałem tylko, czy nie jest jej zimno. Uśmiechnęła się i powiedziała, że nie. Chciałem patrzeć w jej oczy. Ale ja nie miałem nawet na to odwagi. Podeszliśmy z nimi pod ich dom. Paweł z Moniką po prostu nie mogli się rozstać. Wpatrywali się w siebie i byli szczęśliwi.
Mimo, że dopiero co się poznali. Jednak Monika ani Paweł nie mieli na tyle odwagi, żeby dać sobie chociaż całuska na do widzenia. No cóż, wyglądali dość zabawnie. Pożegnaliśmy się wszyscy i dziewczyny weszły do domu. A my pomału poszliśmy w swoją stronę. Oczywiście obaj nie mogliśmy się nawzdychać, co do tego, jakie te dziewczyny są cudowne, boskie i tak dalej. Naprawdę Weronika na mnie zadziałała. Ale za bardzo mnie zawstydza. A ona i tak nie zwróci uwagi na takiego faceta jak ja. dayton dw510 test | |
|